Acquire
Audi i „Gray Man”: nowe perspektywy > Styl życia > Audi Polska | Przewaga dzięki technice
Audi Polska | Przewaga dzięki technice Styl życia
Audi i „Gray Man”: nowe perspektywy

Audi i „Gray Man”: nowe perspektywy

„Gray Man” ma być nową interpretacją thrillera szpiegowskiego. O dynamikę akcji dbają między innymi dwa elektryczne Audi e-tron. Zaglądamy za kulisy produkcji.

Tekst: Benjamin Seibring – Foto: Paul Abell/Netflix © 2022 Czas czytania: 6 min

Widok z tyłu Audi RS e-tron GT. Na pierwszym planie widać ramię kamery.

Agenci skaczący na jadące samochody, eksplozje, pościgi, szybkie cięcia – już sam zwiastun „Gray Mana” obiecuje emocje w gwiazdorskiej obsadzie. Ale jednak pierwsze wrażenie może mylić. Wprawdzie rozrywka stoi wciąż na pierwszym planie, lecz reżyserzy Joe i Anthony Russo podkreślają, że ich thriller szpiegowski ma inny charakter, jest nową interpretacją tego gatunku. Widz musi przebić się przez pierwszą warstwę opowiadanej historii, aby zrozumieć, co reżyserzy mają na myśli, a wtedy szybko zauważy detale. Jednym z przykładów jest sposób, w jaki Ryan Gosling, odtwórca głównej roli, porusza się i mówi. Również wybór pojawiających się w filmie samochodów jest ciekawy, zwłaszcza że odgrywają one w „Gray Manie” centralną rolę. Udostępniając aktorom między innymi elektryczne modele e-tron, Audi podkreśla innowacyjność narracyjnego podejścia filmowców. Zamiast nierealistyczną, zamontowaną w pojazdach bronią modele e-tron imponują swoimi fabrycznymi cechami. Audi i „Gray Man” chcą być prekursorami i igrają ze stereotypami znanych filmów o tajnych agentach i prezentowanych w nich pojazdach, kwestionując je: żadnego szpiega-macho z piękną partnerką jako ozdobą, lecz samodzielni i traktowani równo agenci i agentki. Ponadto pościgi z wielką prędkością i rozbijane samochody oraz przeszkody coraz bardziej ustępują miejsca scenom pokazującym inteligentne i wyrafinowane możliwości pojazdów.


Australijczyk Steve Tayler działa w przemyśle filmowym od ponad trzydziestu lat i dba, aby pojazdy występujące w filmach wnosiły do nich to „coś”. Także w filmie „Gray Man”. Jako osoba nadzorująca jest nie tylko odpowiedzialny za idealną integrację tak zwanych „hero cars” z uniwersum filmu, lecz także o to, by pojazdy te robiły przekonujące wrażenie.


Na planie filmowym do sukcesu niezbędne są elastyczność, umiejętność improwizacji i kreatywność.

Steve Taylor, Supervisor Actions Cars w filmie „Gray Man”.

Oprócz modeli takich jak Audi RS 7 Sportback  zespół „Gray Mana” postawił na elektryczne Audi RS e-tron GT* i Audi Q4 Sportback e-tron . „Bracia Russo mieli wyraźne wyobrażenie o bohaterach filmu, jak się powinni zachowywać i naturalnie również jakich samochodów potrzebują do swojej misji” – wspomina Steve Taylor. Mając określone wytyczne, spotkał się ze scenografami i producentami, by omówić, co mogliby uzyskać z tymi samochodami, szczególnie z modelami elektrycznymi. „Gdy filmuje się samochody w scenach akcji, zaangażowanych jest bardzo dużo ludzi. Koordynator kaskaderów siada razem z reżyserem i tworzy pierwszy projekt ruchów samochodu. I wtedy wkraczam ja” – mówi Taylor, mając na myśli moment, w którym on i jego zespół rozpoczynają przygotowywanie samochodów, by mogły robić to, co określił reżyser.

 
Modele wybrane do scen w filmie zostają najpierw tak zmodyfikowane, aby spełniały wymagania, jakie stawia kino. „Trzeba rozumieć, że nie ma prostej ani standardowej drogi robienia filmu” – mówi Taylor o swojej pracy. Zamiast tego, by osiągnąć zaplanowany cel, potrzebne są elastyczność, zmysł improwizacji i naturalnie kreatywność. W przypadku „Gray Mana” dotyczyło to na przykład specjalnie przygotowanej konstrukcji, która została zamontowana na Audi Q4 e-tron Sportback i odgrywała kluczową rolę przy kręceniu filmu. To urządzenie umieszczone na dachu pojazdu przypomina fotel samochodu wyścigowego w klatce i umożliwia siedzącemu na dachu kierowcy-kaskaderowi prowadzenie. „Z taką konstrukcją otwierają się zupełnie nowe możliwości dla zdjęć z wnętrza samochodu” – wyjaśnia Taylor. Wnętrze Audi Q4 e-tron Sportback nie musiało być modyfikowane. Jedynie działanie pedałów i oryginalnej kierownicy zostało w ścisłej współpracy z Audi dezaktywowane. Dzięki temu wszyscy przed i za kamerą mogli w pełni skupić się na swoich zadaniach. „Jako dodatkowy bonus” – dodaje Taylor – „umożliwiło to kamerze uzyskanie perspektywy 360 stopni we wnętrzu samochodu”.


 
 

Chcemy w Audi pokazać na wielkim ekranie przejście na nową formę mobilności.

Kai Mensing, odpowiedzialny za międzynarodowy product placement w Audi.

Steve Taylor nie wierzy jednak, że w najbliższej przyszłości samochody elektryczne mogłyby całkowicie wyprzeć z ekranów swoje mocne spalinowe odpowiedniki. „W kwestii przejścia na mobilność elektryczną Europa jest dużo dalej niż USA czy Australia” – wyjaśnia. Jednak o ile wykorzystanie takiego modelu jak Audi Q4 e-tron Sportback w tak prestiżowej produkcji było właściwym i odważnym krokiem, o tyle stanowiło również pewne wyzwanie na planie filmowym. Między innymi z powodu zupełnie innych odgłosów wydawanych przez samochód elektryczny. W przypadku „Gray Mana” niektóre charakterystyczne dźwięki modeli e-tron, których nie ma jeszcze w specjalnych bibliotekach dźwiękowych, zostały w mozolnej pracy dołączone podczas postprodukcji. Kai Mensing, który jest odpowiedzialny w Audi za międzynarodowy product placement, widzi w tych wyzwaniach także odbicie motoryzacyjnej rzeczywistości: „W końcu przechodzimy jako społeczeństwo transformację”. Manager Audi widzi w integracji tam, gdzie jest ona uzasadniona, szansę, by propagować zmianę myślenia u filmowców i w rezultacie także u widzów. „Chcemy w Audi pokazać na wielkim ekranie przejście na nową formę mobilności i uczynić ją dostępną dla milionowej publiczności”.